Szukam pomysłu na prezent na 40. urodziny dla brata, który ma dość praktyczne podejście i zwykle sam kupuje sobie rzeczy, których potrzebuje. Pracuje dużo przy komputerze, po godzinach lubi spokojne wyjazdy za miasto i dobrą kawę, ale nie kolekcjonuje żadnych konkretnych gadżetów. W rodzinie chcemy złożyć się na coś sensownego, tylko boję się, że kolejny drobiazg wyląduje w szufladzie. Budżet pewnie wyjdzie około 400-600 zł, ale zależy nam bardziej na trafieniu w sytuację niż na samej kwocie. Co sprawdza się przy osobie, która naprawdę nie lubi przypadkowych prezentów? Czy lepiej iść w rzecz, czy w jakieś doświadczenie?
Jaki kupic prezent na urodziny
Jaki prezent na 40. urodziny dla brata, który mówi, że niczego nie potrzebuje?
M
MonikaNaForum
2026-08-24 06:00
3 Komentarzy
Dyskusja (3)
Strona 1 z 1
J
Jacek1979
2026-08-24 07:35
U nas przy podobnym „nic nie potrzebuję” najlepiej sprawdził się prezent w formie spokojnego wyjazdu, a nie kolejna rzecz. Złożyliśmy się na weekend w fajnym miejscu za miastem, z dobrą kawą, śniadaniem i bez napiętego planu, i solenizant naprawdę był zadowolony, bo sam by sobie tego nie kupił. Do tego daliśmy mały fizyczny dodatek, np. paczkę dobrej kawy, żeby nie było tak całkiem „na pusto”. Może brat bardziej ucieszyłby się z wyjazdu samemu, czy raczej z kimś bliskim?
E
Ewela83
2026-08-24 16:41
Jacek dobrze podpowiada, bo przy takim podejściu prezent-przeżycie często ma więcej sensu niż kolejny przedmiot. Jeśli brat lubi kawę i spokojne wypady, można złożyć się na weekend w jakimś kameralnym pensjonacie albo voucher do miejsca, gdzie sam wybierze termin. Do tego można dorzucić coś małego, np. dobrą paczkę ziaren, żeby jednak było co wręczyć w dniu urodzin. A on bardziej lubi totalny spokój na uboczu czy jednak miejsce z kawiarniami i restauracjami pod ręką?
R
Renata38
2026-08-29 19:40
Przy kimś takim poszedłbym raczej w przeżycie albo porządne ulepszenie codzienności niż w kolejny przedmiot. Skoro lubi spokojne wyjazdy i kawę, fajnie mogłaby wypaść wspólna składka na weekend w dobrym miejscu za miastem, z dobrą restauracją albo degustacją kawy po drodze. Z rzeczy praktycznych można też pomyśleć o naprawdę wygodnym fotelu, dobrych słuchawkach z ANC albo ekspresie/młynku, jeśli jeszcze nie ma czegoś konkretnego. Macie bliżej budżet typu kilkaset złotych czy raczej większa rodzinna składka?