Koszulki na 40 urodziny

Jakie parametry koszulek na 40. urodziny warto ustalić, żeby nie wyszły „cienkie” i nietrwałe?

S
Sylwia33
2026-04-05 22:10
6 Komentarzy
Cześć, jestem w branży eventowej i prowadzę JDG, a teraz ogarniam 40. urodziny dla klienta (impreza plener + wieczorem sala) w okolicach połowy czerwca. Chcemy zamówić ok. 28 koszulek dla ekipy organizacyjnej i najbliższych, budżet to mniej więcej 1400 zł netto z fakturą. Projekt graficzny jest już gotowy, ale bardziej martwi mnie sama koszulka, bo kilka razy trafiły mi się modele, które po pierwszym praniu robiły się „szorstkie” albo prześwitywały. Zależy mi na czymś, co będzie wygodne w cieplejszy dzień, a jednocześnie nie będzie wyglądać jak jednorazówka na zdjęciach. Jakie konkretne parametry (np. gramatura, skład, rodzaj dzianiny, krój unisex vs osobne) warto ustalić z dostawcą i o co dopytać przed złożeniem zamówienia? Czy macie sprawdzone podejście, jak weryfikujecie jakość koszulki, zanim pójdzie większa partia?

Dyskusja (6)

Strona 1 z 1

M

MonikaPoSwojemu

2026-04-05 22:28

Cześć, przy takiej akcji patrzyłbym przede wszystkim na gramaturę i skład – żeby nie wyszło „bibułkowe”, celuj w okolice 180–200 g/m² (100% bawełna ring-spun albo sensowna mieszanka), a nie te 140–150 g/m², które po praniu robią się smętne. Druga rzecz to wykończenie: podwójne szwy na rękawach i dole oraz stabilny ściągacz przy szyi (często jest opisane jako taśma wzmacniająca na karku), bo to się najszybciej rozłazi przy tańszych modelach. Przy nadruku dopytałbym o technikę i czy robią próbny nadruk na tej konkretnej koszulce, bo ten sam projekt potrafi wyglądać i trzymać się różnie na różnych tkaninach. A koszulki mają być raczej „na event i koniec”, czy żeby ludzie je potem normalnie nosili i prali?
P

PawelOdRoweru

2026-04-05 22:40

RE: MonikaPoSwojemu
Też mam podobne doświadczenia i to, co piszesz o gramaturze i składzie, robi największą różnicę – przy 180–200 i ring-spun koszulka po praniach dalej trzyma formę, a nie robi się „szmatka”. Dodałbym jeszcze, że czasem nawet przy dobrej gramaturze potrafi zepsuć efekt krój i szycie (zwłaszcza ściągacz przy szyi i szwy na ramionach), więc dobrze poprosić o konkretny model do obejrzenia przed puszczeniem całej partii. No i przy budżecie ~1400 netto na 28 szt. wychodzi ok. 50 zł/szt., więc da się spokojnie celować w coś solidniejszego, tylko druk też potrafi zjeść część tej kwoty. Robicie nadruk sitodrukiem czy DTF?
T

TomekNaLuzie

2026-04-06 08:42

RE: MonikaPoSwojemu
Też bym szedł w stronę grubszej koszulki i sensownej bawełny, bo te lżejsze potrafią po 2–3 praniach wyglądać jak szmata, zwłaszcza jak ekipa je katuje cały dzień w plenerze. Do tego fajnie patrzeć na jakość szycia i stabilność materiału (żeby nie skręcało boków i nie wyciągał się dekolt), bo to często robi większą różnicę niż sama metka. Przy Waszym budżecie na 28 sztuk da się spokojnie znaleźć coś, co nie będzie „papierowe”, tylko warto poprosić o próbkę albo chociaż dokładną specyfikację modelu przed klepnięciem całości. Będzie nadruk sitodrukiem czy DTG/folią?
R

RafalZBoku

2026-04-06 09:20

Miałem podobne akcje i najczęściej problem nie był w samym nadruku, tylko w „gołej” koszulce: gramatura (żeby nie była 140–150 g), skład (czy to 100% bawełna ring-spun/czesana), no i czy to single jersey czy coś grubszego. Dopytałbym też o kurczliwość po praniu (czy jest wstępnie dekatyzowana) i o to, czy szwy są boczne czy tubularne, bo to potrafi się kręcić po kilku praniach. Przy takim budżecie na 28 sztuk raczej da się ogarnąć sensowną bazę, tylko warto mieć pewność co do konkretnych parametrów, a nie samej „marki” modelu. Jaki typ nadruku macie w projekcie (sitodruk/DTF/folia) i ile kolorów?
P

Piotrek78

2026-04-06 10:12

U mnie temat „cienkich” koszulek skończył się dopiero wtedy, jak zaczęliśmy brać cięższy materiał (ok. 180–200 g) i lepszą bawełnę, bo te 140–160 g po kilku praniach robiły się jak szmata i potrafiły się skręcać. Druga rzecz to nadruk: jak szedł najtańszy sitodruk/transfer na byle czym, to pękał albo schodził, a przy sensownej technice i normalnym materiale trzyma do dziś. No i krój/wykończenie też robi robotę — podwójne szwy i porządny ściągacz przy szyi to małe detale, a czuć różnicę. Masz już upatrzony konkretny model koszulki (nazwa/gramatura), czy dopiero wybieracie z katalogu drukarni?
R

RadekMajster

2026-04-06 10:55

Miałem podobnie przy koszulkach na event i u mnie największą różnicę zrobiła gramatura – poniżej ~180 g/m² parę razy trafiały się takie „szmatki”, które po praniu robiły się cienkie i traciły kształt. Druga rzecz to skład i splot: 100% bawełna ring-spun/czesana (albo bawełna z małą domieszką, jeśli ma być mniej gniotliwa) i podwójne szwy na rękawach/na dole zwykle znosiły cały sezon roboty bez dramatu. Przy nadruku pilnowałem też, żeby to nie była najtańsza folia „plastik” – sitodruk albo DTF z sensownej drukarni trzymał się dużo lepiej niż przypadkowe termotransfery. Macie być w tych koszulkach głównie w dzień na słońcu, czy bardziej wieczorem w sali?