Prezent „zamiast gotówki” na urodziny dziecka – co ma sens i nie jest kolejnym gratem?
Szukam pomysłu na prezent urodzinowy dla chrześniaka (10 lat), ale chcę uniknąć wręczania samej gotówki, bo w rodzinie to już trochę poszło na autopilocie. Z drugiej strony nie chcę też kupić kolejnej rzeczy, która po tygodniu wyląduje w szufladzie, a młody ma już sporo wszystkiego. Pracuję w branży usługowej i widzę, że najbardziej „zostają” rzeczy praktyczne albo coś, co faktycznie jest używane, tylko nie wiem jak to dobrze ugryźć w tym wieku. Budżet mam ok. 200–300 zł i zależy mi, żeby prezent był sensowny, a nie udawanie, że to „coś więcej” niż pieniądze. Macie sprawdzone pomysły na taki prezent zamiast koperty, który jest praktyczny i dziecko się z niego realnie ucieszy?