Jak wybrać prezent na urodziny, kiedy ktoś mówi, że niczego nie chce?
Mam ostatnio taki problem, że coraz częściej trafiam na osoby, które na pytanie o prezent odpowiadają tylko, że nic im nie trzeba. Z praktyki widzę, że najlepiej bronią się rzeczy zużywalne dobrej jakości, coś pod konkretne hobby, drobne ułatwienie w codzienności, wspólne wyjście albo prezent związany z odpoczynkiem. Gorzej wychodzą rzeczy bardzo osobiste, dekoracje do domu i gadżety, które wyglądają efektownie tylko przez pierwsze pięć minut. Sam zwykle robię szybki filtr: czy ta osoba faktycznie tego użyje, czy musiałaby znaleźć na to miejsce i czy prezent nie dokłada jej obowiązku. Ciekawi mnie, czy macie jakiś sprawdzony kierunek na takie urodziny, zwłaszcza dla kogoś, kto naprawdę ma już wszystko.